Szybki dostęp

 

Organizacja szczepień

 

 

W 2006 roku wyjechał do Warszawy, by zgłębiać tajniki fotografii. Jak sam mówi, gdy zaczęło mu się bardzo dobrze powodzić, a życie stało się za wygodne, postanowił zrealizować coś, co od dawna rosło mu w sercu … i tak trafił do Ameryki Południowej. Tytuł filmu nawiązuję do 181 dni, podczas których przebywał na tym kontynencie. Przyjaciel powiedział mu, że zakocha się w kulturze tych miejsc, i jak przyznaje Damian, tak rzeczywiście było. Dodał również:

Nic nie zakładałem, na nic się nie nastawiałem. Chciałem być wolny i iść tam gdzie mnie nogi poniosą, gdzie napotkani ludzie zaprowadzą. Wylądowałem na samym południu Chile (Punta Arenas) i za 6 miesięcy miałem powrót z Caracas – tyle wiedziałem – reszta powstała w trakcie :) Całą Argentynę, Chile oraz początek Boliwii podróżowałem autostopem, potem zacząłem najtańszymi autobusami z racji na mniejszą ilość samochodów, żądanie pieniędzy za podwózkę i coraz bliższy termin powrotu.

Film jest zapiskiem niezwykle osobistych przeżyć. To dokument młodego podróżnika, który samotnie wyruszył od Ziemi Ognistej po Karaiby, przez Chile, Argentynę, Ekwador, Boliwię, Peru, Kolumbię i Wenezuelę. Jednak nie jest to jedynie film podróżniczy, to również historia o pokonywaniu własnych słabości, o spełnionych marzeniach, o szukaniu, ale niekoniecznie odnajdywaniu, o obcowaniu ze sobą, ale i z Bogiem.

Po skończonej projekcji Damian zdradził nam swoje plany dotyczące przyszłości, zamierza bowiem wyruszyć w kolejną podróż, tym razem do Azji.

Serdecznie dziękujemy za wspaniała projekcję i mile spędzony czas. Trzymamy kciuki za następną wyprawę i już teraz serdecznie zapraszam!

Tu dowiesz się więcej o Damianie:

www.facebook.com/film181

www.film181.com

Kasia